Ucz się z nami
Dzień dobry. Środowy poranek na rynkach upływa pod znakiem wyczekiwania, a kalendarz makroekonomiczny przejmuje dziś stery nad globalnym sentymentem. Wczoraj wspominaliśmy o „ciszy przed burzą” i dziś ta narracja pozostaje w mocy – przy braku przełomowych doniesień ze świata, inwestorzy analizują nocne odczyty z chińskiej gospodarki i wstrzymują się z większymi ruchami przed popołudniowym przesłuchaniem szefa amerykańskiego banku centralnego.
Najważniejsze Dziś
- W nocy poznaliśmy kluczowe dane o wzroście gospodarczym w Chinach za drugi kwartał, które determinują nastroje wokół globalnego popytu. Rozwój chińskiej gospodarki zwolnił, osiągając wynik 4,3% rok do roku, co stanowi odczyt słabszy od rynkowych oczekiwań (wczoraj pisaliśmy, że konsensus zakładał spowolnienie do 4,5%). Rynek interpretuje to jako wyraźny sygnał ostrzegawczy. Takie spowolnienie nasila presję na władze w Pekinie, by te wprowadziły nowe pakiety stymulacyjne ratujące wzrost. Słabsza kondycja Chin tradycyjnie rzutuje na aktywa powiązane z tym rynkiem – od lokalnej waluty (juana), przez dolara australijskiego, aż po surowce przemysłowe takie jak miedź i ropa naftowa. (Źródła: National Bureau of Statistics; komentarze rynkowe).
- Dziś po południu rynki skupią całą uwagę na przesłuchaniu przewodniczącego Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, przed amerykańskim Senatem. To już drugi dzień jego półrocznych zeznań w Kongresie. W środowisku, w którym rynki wciąż żyją narracją „higher for longer” (utrzymywanie stóp procentowych na wysokim poziomie przez dłuższy czas), każde słowo szefa Fed jest na wagę złota. Inwestorzy będą skrupulatnie szukać jastrzębich sygnałów (skupionych na rygorystycznej walce z inflacją i braku pośpiechu z obniżkami stóp). Ton dzisiejszej wypowiedzi wyznaczy krótkoterminowy kierunek dla amerykańskiego dolara, rentowności obligacji skarbowych oraz głównych indeksów giełdowych z Wall Street. (Źródła: Federal Reserve).
W Tle Rynków
- Sektor technologiczny i bezpieczne przystanie w oczekiwaniu na impuls. Podobnie jak wczoraj, kapitał zachowuje dużą ostrożność. Widzimy kontynuację trendu polegającego na utrzymywaniu ekspozycji na bezpieczne obligacje skarbowe (U.S. Treasuries). Spółki technologiczne, ze względu na swoją ogromną kapitalizację, pozostają w gotowości – ich reakcja na dzisiejsze słowa szefa Fed może błyskawicznie przełożyć się na szeroki rynek.
- Inflacja producencka (PPI) w cieniu wystąpień. Zanim usłyszymy szefa Fed, opublikowany zostanie wskaźnik PPI (Producer Price Index) z USA. Mierzy on zmianę cen hurtowych na etapie produkcji i jest uważany za wskaźnik wyprzedzający dla inflacji konsumenckiej (jeśli koszty rosną w fabrykach, wkrótce zapłacimy więcej w sklepach). Wyższe odczyty mogą dodatkowo usztywnić stanowisko Fed w kwestii obniżek stóp. (Źródła: Bureau of Labor Statistics).
Warto Obserwować
Dzisiejsza i jutrzejsza sesja obfitują w ważne publikacje z banków centralnych i urzędów statystycznych.
- 15.07, 14:30 – Inflacja producencka PPI (USA). Kluczowy wskaźnik wyprzedzający dla inflacji.
- 15.07, 15:45 – Decyzja Banku Kanady (BoC). Oczekuje się utrzymania stopy referencyjnej na poziomie 2,25%. Ważny będzie ton komunikatu w obliczu rosnących cen paliw, co może wpłynąć na notowania dolara kanadyjskiego.
- 15.07, 20:00 – Beżowa Księga Fed (USA). Raport o stanie gospodarki z 12 dystryktów Rezerwy Federalnej. Dostarczy cennych anegdotycznych dowodów na temat zatrudnienia i presji płacowej.
- 16.07, 03:00 – Decyzja Banku Korei (BoK). Prognozowana jest podwyżka stóp o 25 punktów bazowych do 2,75% – pierwsza od ponad trzech lat.
- 16.07, 08:00 – Miesięczny PKB (Wielka Brytania). Majowy odczyt pokaże, czy brytyjska gospodarka odbija po kwietniowym spadku, co ustawi oczekiwania przed sierpniowym posiedzeniem Banku Anglii.
- 16.07, 14:30 – Sprzedaż detaliczna (USA). Barometr siły amerykańskiego konsumenta za czerwiec. Słabszy odczyt (konsensus zakłada spowolnienie do +0,5% m/m) może złagodzić restrykcyjne nastawienie Fed.
